Zasady doboru słów

Z polinux
Wersja z dnia 13:34, 13 lip 2018 autorstwa Przemub (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "Wielu osobom pierwsze wydanie polinuksa przywodziło na myśl powieści Stanisława Lema - w pewnym uproszczeniu, jest to styl, do którego dążymy. Wypisałem algoryt...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacja, szukaj

Wielu osobom pierwsze wydanie polinuksa przywodziło na myśl powieści Stanisława Lema - w pewnym uproszczeniu, jest to styl, do którego dążymy.

Wypisałem algorytm, według którego wybieramy słowa.

  1. Istnieje ugruntowany i popularny wyraz pochodzenia polskiego (w tym tłumaczenie). Przykład: planista.
  2. Istnieje mało popularny wyraz pochodzenia polskiego (w tym tłumaczenie). Przykład: międzymordzie.
  3. Istnieje stare zapożyczenie, które wrosło w język polski jeszcze przed erą PC. Przykład: klawiatura z niem. Klaviatur.

Tutaj dochodzimy do tzw. makaronizmów (np. procesor) i słów nieprzetłumaczonych (np. pull request). W obu przypadkach staramy się stworzyć określenie odpowiadające oryginalnemu i przedyskutować je. Bezpośredniego zapożyczenia używamy wtedy i tylko wtedy, gdy język polski nas zawiódł i nie ma odpowiednich rdzeni słowiańskich, by stworzyć dobre określenie.